|
Klub Mandala w Łodzi, przy ul. Rewolucji 1905 r. nr 78
8 kwietnia 2011 r. o godz. 19.00
Transmisja internetowa TV:
www.intv.pl
Sztuka muzyczna w 2 aktach
17 października 2007
Reżyseria: Anna Matysiak Stadnicka
Wykonawcy: Barbara Rybałtowska (Pola Negri) i Paweł Olszewski (Pianista Andrew)
Teksty piosenek: Barbara Rybałtowska
Opracowanie muzyczne: Jerzy Bożyk, A. Chmielewski, P. Olszewski

Barwna opowieść o życiu wielkiej legendy kina – Poli Negri. Akcja rozgrywa się w domu artystki w San Antonio, kiedy, w trakcie próby recitalu z filmowymi przebojami, dzwoni dziennikarz z Polski z prośbą o wywiad. Wywołuje to lawinę wspomnień - aktorka na nowo przeżywa historię swego życia. W sztuce wykorzystano nagrane w latach trzydziestych piosenki z polskimi tekstami Barbary Rybałtowskiej.
Pola Negri
Jej prawdziwe nazwisko to Apolonia Chałupiec. Urodziła się 31 grudnia 1894 roku w Janowie pod Lipnem. Wywodziła się z nizin społecznych: matka pracowała jako praczka, ojciec odsiadywał wyrok za drobne kradzieże. W 1903 r. przyszła gwiazda znalazła się w Warszawie, gdzie zaczęła pobierać lekcje tańca. Już w 1908 r. zadebiutowała na deskach Teatru Wielkiego niewielką rolą w Jeziorze łabędzim. Choroba płuc uniemożliwiła jej jednak dalszą karierę tancerki baletowej. W roku 1911 r. zdała egzamin do Szkoły Aplikacyjnej (Dramatycznej). Bardzo wcześnie debiutowała na scenie Teatru Małego w Ślubach Panieńskich Fredry (1912), a po kilku rolach teatralnych otrzymała propozycję zagrania w pantomimie Sumurun, wystawionej przez Maxa Reinhardta w Berlinie, a gościnnie wyreżyserowanej przez Ryszarda Ordyńskiego w Warszawie. Rolą egzotycznej tancerki zyskała sobie wielkie uznanie i kontrakt z wytwórnią SFINKS. Rolę tę powtórzyła później w Deutsches Theater w Berlinie i w filmie pod tym samym tytułem (1920).
W Polsce zrealizowała osiem filmów: Niewolnica zmysłów (1914) według scenariusza K. Hulewicza, który był właściwie historią jej krótkiego życia; w trzech kolejnych latach Żonę, Studentów, Bestię; trzy filmy z cyklu Tajemnice Warszawy oraz Jego ostatni czyn. Wszystkie te filmy - oprócz Bestii - zaginęły. Chociaż kontrakt ze SFINKSEM opiewał na 12 filmów, Pola Negri w listopadzie 1916 roku wyjechała do Berlina, gdzie oprócz występów u Maxa Reinhardta zawarła kontrakt z wytwórnią SATURN-FILM A.G.
W Niemczech w latach 1917-1922 zrealizowała dwadzieścia trzy filmy, m.in. Żółty paszport (Der Gelbe Schein, 1918), a także cztery tytuły, które zadecydowały o międzynarodowej sławie pierwszej polskiej gwiazdy filmowej: Oczy mumii Ma (Die Augen der mumie Ma, 1918, z Emilem Janningsem), Carmen (1918), Madame Dubarry (1919) i Sumurun (1920). Były to pierwsze filmy niemieckie wyświetlane po I wojnie światowej w Anglii i Francji; dzięki nim w dużym stopniu Stany Zjednoczone odkryły film europejski, zaś Pola Negri stała się pierwszą europejską aktorką, która podbiła Hollywood. Podpisała kontrakt z FAMOUS PLAYERS (później PARAMOUNT) i w latach 1923-1928 zrealizowała 22 filmy (m.in.: Bella Donna i Tancerka hiszpańska /The Spanish Dancer/ z 1923 r., Czarna Lu /Shadows of Paris/ i Cesarzowa /Forbidden Paradise/ w 1924 r., Kwiat nocy /Flower of Night/ i Bezwstydna kobieta /A Woman of the World/ z 1925 r., Hotel Imperial (1926), Drut kolczasty /Barbed Wire, 1927/, Godzina zmysłów /The Secret Hour/ i Biała księżna /The Woman from Moscow/ z 1928). Agresywna uroda była głównym atutem jej aktorstwa; świetne warunki zewnętrzne, niezwykle wyrazista mimika, zdolności i umiejętności taneczne, a z czasem w filmie dźwiękowym ujawniony niski, piękny głos i zdolności wokalne sprawiły, że nie tylko stała się pierwszym polskim wampem, ale przez długi czas błyszczała w świecie blaskiem gwiazdy pierwszej wielkości. Pod koniec lat dwudziestych jej popularność zaczęła maleć, wytwórnia nie przedłużyła z nią kontraktu. Pola Negri postanowiła realizować filmy znów w Europie - w Anglii Ulicę potępionych dusz (The Woman the Scornet, 1929), we Francji Fanatisme (1934) i sześć w Niemczech hitlerowskich, co zostało bardzo źle przyjęte i zapewne przyczyniło się do zmierzchu jej kariery (m.in.: Mazur (Mazurka, 1935), Moskwa-Szanghaj (Moskau-Shanghai, 1936), Madame Bovary, Tango Notturno (1937). Przez pierwsze lata wojny przebywała we Francji, potem wróciła do USA. Nakręciła jeszcze Hi Diddle Diddle (1943) i - po latach - The Moon Spinners (Księżycowe prządki, 1964). Jej kariera dobiegała końca, ale wkład w historię kina jest niekwestionowany. Na przestrzeni lat 1914-1964 wystąpiła w 63 filmach, z których 45 było wyświetlanych w Polsce.
Zmarła 1 sierpnia 1987 roku w San Antonio, mając dziewięćdziesiąt lat.
Barbara Rybałtowska
Autorka tekstów, m. in. Nie warto było, powieści: Bez pożegnania, Szkoła pod baobabem, Kolo graniaste, Kuszenie losu, Romans w Paryżu i wielu przekładów, a także biografii Barbara Brylska w najtrudniejszej roli, Barbara Wrzesińska przed sądem, Iga Cembrzyńska sama i w duecie, Stefan Rachoń. Aktorka i piosenkarka.
Paweł Olszewski
Muzyk, pedagog, pianista i akordeonista. Akompaniator, wieloletni współpracownik, muzyk teatralny (teatr Syrena).
Anna Matysiak-Stadnicka
Reżyser. Absolwentka PWST (Reżyseria), najpierw asystentka Erwina Axera, potem realizatorka wielu spektakli w Teatrze Rozmaitości, teatrze Rampa. Siedmioletni kontrakt w Niemczech-Freiburg-/BR, w Saarbruken i innych. Reżyserowała m.in. Listy miłosne Gurneya z B. Wrzesinską i D. Olbrychskim. Reżyseria w teatrach: w Gdyni, Gorzowie Wlkp, Wrocławiu, Chorzowie i innych.
Barbara Rybałtowska o sobie:
Przed laty w środowisku chałturników mojej praepoki krążyła o mnie taka dykteryjka: ‘Śpiewa, tańczy, recytuje, pisze teksty i stepuje’. Wszystko prawda, tyle, że wedle kanonów wąskiej specjalizacji powinnam była się tego wstydzić... A ja bezwstydnica chwytałam się za to wszystko i wiele jeszcze innych rzeczy, bo lubię płodozmiany, co mnie nieuchronnie prowadzi do zguby. To fakt, ze nieumiejętność poświęcenia się jednej tylko jedynej pasji jest moim największym wrogiem. Gdybym jednak była bardziej konsekwentna nie miewałabym tylu szalonych i nieprawdopodobnych przypadków jakie były moim udziałem. Urodziłam się wczasach, jakich najstarsi ludzie nie pamiętają, no chyba, że moja mama. Ona pamięć ma nadzwyczajną, chociaż w maju ukończy 98 lat. Jest bardzo zorganizowana, połyka książki, haftuje, rzeźbi, robi lalki, które ubiera w bajeczne stroje. Sama mieszka, sama sobie gotuje, zawsze za dużo, bo a nuż wpadnie któreś z nas – wiecznych głodomorów, czyli córeczki, wnuki, czy prawnuki. Piecze dla nas wszystkich kruche ciasteczka i pierniki na Święta - równych im nie ma na świecie. Kilka tygodni temu mama powiedziała: - Basiu, musisz mi kupić jakiś lepszy krem (bo ja robię dla niej zakupy) , bo nie wiem dlaczego zaczynam się marszczyć. Chyba myślała o twarzy, bo jeśli chodzi o ciało ma skórę jak noworodek, z dumą, mimo jej protestów chwalę się jej dekoltem, plecakami w czasie wizyt lekarskich przed każdym eskulapem. To były dygresje, najtrudniej mówić o sobie. Dzieciństwo to czas wojny, zsyłki i nieustającej tułaczki. Wszakoż udało mi się i to o wiele wcześniej niż to się normalnym ludziom zdarza zaliczyć szkołę podstawową, liceum ogólnokształcące i w dwudziestej wiośnie życia obronić pracę magisterską na wydziale filologii rosyjskiej. Zastanawiałam się co by postudiować jeszcze, ale odwiedziła mnie nagle koleżanka z liceum, która chciała zgłosić się na eliminacje do Zespołu Pieśni i Tańca MAZOWSZE. Żeby jej dodać kurażu też wzięłam w nich udział. Przyjęto mnie, a ją nie. Ironia losu… W czasach żelaznej kurtyny objechałam z Mazowszem pól świata, prześpiewałam i przetańczyłam z nimi siedem lat. A potem: Estrada ,śpiewanie pisanie tekstów dla siebie i innych. Scenariusze. Dziennikarstwo. Przekłady, książki, biografie i powieści. Teatr i estrada. Były podróże artystyczne. Z paryskiego kabaretu Rasputin porwać mnie usiłował sam następca tronu (dziś władca) Arabii Saudyjskiej. Udaremniłam, głupia… Mogłam mieć własne szyby naftowe, a tak, co... jestem prostą pisarką. Od dwóch lat gram też główną rolę we własnej sztuce „Próba u Poli Negri” zbierając dobre recenzje - sam Jerzy Antczak pochwalił! Na tym kończę z właściwą sobie skromnością. Oczywiście mam więcej do powiedzenia o sobie, w końcu nie od wczoraj żyję.
Po spektaklu przyjęcie koktajlowe z udziałem artystów.
Informacje
|